Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy












Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Słaby mecz LZS'u"
" Dąbrovia II Dąbrowa Tarn. - LZS Mędrzechów 5:1 (1:0) "



Składy :
Dąbrovia II: Paweł Zając - Marcin Jaworski, Tomasz Juszczyk, Michał Mikuła, Marcin Miodowski - Bartłomiej Minor, Przemysław Weryński (46' Damian Liro), Bartosz Iwaniec (46' Marcin Dzięgiel), Marcin Miodowski - Piotr Fijał, Adam Majka.
Trener: Paweł Trzpit

LZS: Paweł Kowal - Grzegorz Jasak, Zbigniew Ziętara, Radosław Woliński, Dariusz Jasak - Marcin Bożek, Tomasz Dynak (75' Krystian Broda), Jakub Musiał (10' Dawid Bańdo), Wojciech Woliński, Wojciech Foszcz (55' Wojciech Ziętara) - Piotr Kaczor.
Trener: Radosław Woliński

Bramki:
1:0 Adam Majka - 7 min
2:0 Marcin Miodowski - 59 min
3:0 Adam Majka - 67 min
3:1 Marcin Bożek - 79 min
4:1 Marcin Dzięgiel - 83 min
5:1 Adam Majka - 87 min


Czerwona Kartka: Marcin Jaworski - 20 min.

Sędziowali :
Arbitrzy z Tarnowsa


Widzów: 50

Jeżeli o drużynie z Konar śmiało można mówić, że nam leży tak stadion w Dąbrowie Tarnowskiej dla Mędrzechowian od wielu wielu lat jest nie do odczarowania. Ostatnie trzy pojedynki na tym terenie zakończyły się przegranymi 6:1, 4:1 i 5:2. We wtorek 3 maja do tej niechlubnej statystyki można dodać kolejny wysoki wynik - 5:1. Jeśli chodzi o skład LZS'u to w porównaniu z niedzielnym spotkaniem doszło w nim do kilku zmian. W bramce Łukasza Ziętare zastąpił Paweł Kowal, na skrzydle zagrał Wojciech Foszcz, a w środku pola Jakub Musiał który niestety znów z powodu kontuzji bardzo szybko musiał opuścić plac gry. Z ławki weszli jeszcze Dawid Bańdo, Krystian Broda, Wojciech Ziętara i Jarosław Dynak. Nieobecny był natomiast Adam Sieradzki.

Obie drużyny nie miały zbyt wielu czasu na odpoczynek. Dąbrovia II we wcześniejszej kolejce grała w sobotę z Biskupicami Radłowskimi (2:0). Mędrzechowianie regenerowali siły jeszcze krócej bo tylko dwa dni. Na pewno miało to znaczący wpływ na mniej dynamiczne poruszanie się po boisku wielu zawodników. Już w 7 minucie wynik spotkania otworzył Adam Majka który z kilku metrów wpakował futbolówkę do siatki - ta wcześniej pechowo odbiła się od Zbigniewa Ziętary. Miejscowi tak jak to zwykle bywa rozgrywali atak pozycyjny długo przytrzymując się przy piłce. Nasza drużyna nie zamierzała składać jednak broni. W 15 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Piotr Kaczor który oddał zbyt lekki strzał. Pięć minut później nasz napastnik po długim podaniu od Radosława Wolińskiego wyszedł sam na sam z bramkarzem i został nieprzepisowo zatrzymywany przez Marcina Jaworskiego. Sędzia bez wahania pokazał obrońcy czerwoną kartkę i gospodarze przez 70 minut musieli radzić sobie w dziesiątkę. Od tego czasu do końca pierwszej połowy Mędrzechowianie osiągnęli przewagę. Niestety żadna z kilku doskonałych szans nie została wykorzystana. Najlepsze okazje marnowali Zbigniew Ziętara (sam na sam), Piotr Kaczor (obronił bramkarz i 2x na spalonym) i Marcin Bożek (strzał obok słupka). Dąbrovia grająca z kontry w 35 minucie mogła podwyższyć wynik lecz ogromne szczęście miała nasza drużyna. Najpierw piłka zmierzająca do bramki odbiła się od Grzegorza Jasaka, by po chwili w słupek uderzał Adam Majka. Ostatecznie do przerwy skromne prowadzenie spadkowicza z okręgówki.

Wydawało się, że grająca jednego zawodnika mniej drużyna z Dąbrowy Tarnowskiej w końce będzie musiała skapitulować. Słabo wyglądający tego dnia goście nie potrafili wykorzystać tej przewagi. Mądrze ustawieni Dąbrowiacy czekali, czekali i w końcu ruszyli do zmasowanych ataków. W 59 minucie włączający się do akcji skrzydłem Marcin Miodowski zaskoczył naszego bramkarza strzałem przy słupku. Na 3:0 podwyższył Adam Majka zamykając podanie z prawej strony. Chwile później gospodarze zmarnowali jeszcze dwie sytuacje. Nadzieje w serca kibiców LZS'u przywrócił w 79 minucie Marcin Bożek. W tej akcji po ziemi podawał Radosław Woliński, ostatecznie biegnący do piłki Jarosław Dynak stanął w miejscu, a z drugiej linii wyskoczył Bożek który minął Pawła Zająca i trafił do pustaka. Bardzo szybko jakiekolwiek złudzenia rozwiali gracze Dąbrovii. W 83 minucie w polu karnym zabawił się chwile wcześniej wprowadzony Marcin Dzięgiel i było już 4:1. Nasza defensywa nie popisała się też przy bramce Adama Majki który skompletował tym samym hat-tricka. Mędrzechowianie z przodu byli bezradni. Wszystkie akcję kończyły się na około 20 metrze, a jeżeli już piłka znalazła się w polu karnym to zabrakło ostatniego podania lub celnego strzału. Mecz zakończył się więc pewną wygraną ekipy ze stolicy Powiśla.

Wyraźnie w kratkę tej wiosny grają nasi piłkarze. Dobre mecze przeplatane są tymi bardzo słabymi. Teraz czeka nas trzeci wyjazd z rzędu, tym razem do lidera z Woli Radłowskiej. Gospodarze nie zwykli przegrywać u siebie i cały czas walczą o awans. Te plany spróbują im nieco skomplikować mędrzechowianie.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script