Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy














Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
" Katastrofa w Łukowej"
" Łukovia Łukowa - LZS Mędrzechów 10:0 (4:0) "



Składy :
Łukovia: Michał Pęcek (60' Dominik Marcinek) - Łukasz Domagała, Rafał Jurek, Dawid Zych, Bartłomiej Czosnyka - Adrian Bieś (71' Mateusz Żurawski), Damian Jarosz (56' Łukasz Czosnyka), Sebastian Wałaszek, Artur Radoń - Jan Kosyrzewski, Alan Till.
Trener: Marcin Marszałek

LZS: Paweł Świętochowski - Radosław Woliński, Zbigniew Ziętara, Dariusz Jasak, Wojciech Orszulak (72' Konrad Czupryna) - Grzegorz Zapała, Krystian Broda, Wojciech Garbasz, Mateusz Marzec, Wojciech Ziętara - Piotr Kaczor.
Trener: Radosław Woliński

Bramki:
1:0 Sebastian Wałaszek - 18 min
2:0 Artur Radoń - 27 min
3:0 Artur Radoń - 37 min
4:0 Bartłomiej Czosnyka - 40 min
5:0 Łukasz Domagała - 55 min
6:0 Łukasz Domagała - 66 min
7:0 Alan Till - 70 min
8:0 Mateusz Żurawski - 80 min
9:0 Mateusz Żurawski - 81 min
10:0 Sebastian Wałaszek - 87 min


Sędziowali :
Arbiter Główny (Brzesko)
Asystent 1
Asystent 2

Widzów: 50

Sobotnia porażka była największą przegraną ligową w historii naszego klubu. Do Łukowej jedziemy bez nominalnego bramkarza, oraz wielu innych zawodników. Co z tego, że w tym sezonie wystąpiło już 22 graczy skoro w każdym z siedmiu meczów kogoś brakowało i na boisko wychodziła inna jedenastka. O braku zaangażowania w mecze świadczy choćby fakt, że w porównaniu do spotkania z Wójciną które było zaledwie tydzień wcześniej nastąpiło sześć zmian w składzie...

Łukovia którą już śmiało można zaliczać do głównych faworytów wygrania ligi nie zaprezentowała może wybitnego futbolu ale ich skuteczność w sobotę była na najwyższym poziomie. Mędrzechowianie bronili się od pierwszego gwizdka i byli w stanie oddać kilka strzałów oraz wyjść nawet na prowadzenie w 15 minucie gdyby lepiej przymierzył Grzegorz Zapała. Worek z bramkami (jak się potem okazało dość pokaźny) rozwiązał się w 18 minucie gdy Sebastian Wałaszek trafił z rzutu wolnego. Chwile potem Artur Radoń podwyższył na 2:0. Niestety w tym dniu błędy popełniali też sędziowie. Trzecia bramka na pewno, a czwarta być może padły ze spalonych i do przerwy miejscowi prowadzili 4:0.

Druga połowa była już koncertem lidera. Kilka z sześciu goli należało do tych z serii stadiony świata. Ozdobą spotkania na pewno było trafienie Łukasza Domagały który wrzucał piłkę do swoich kolegów tak, że wylądowała ona idealnie w samym okienku. Bramki padały też po rykoszetach i zamieszaniach w których szczęście nie opuszczało Łukovii. Wszystko zmierzało do dwucyfrowego wyniku i właśnie tak się skończyło.

Już większa część poprzedniego sezonu nie powinna wyglądać tak jak wyglądała ale wydawało się, że po bardzo dobrej końcówce i ostatecznym utrzymaniu w A klasie będzie lepiej w tym sezonie. Lepiej nie jest, i jeśli nadal będzie wszystko zmierzać w tym kierunku to ciężko będzie nawiązać walkę z kimkolwiek….

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script