Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy












Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Katastrofa w drugiej połowie"
" LKS Luszowice - LZS Mędrzechów 7:0 (0:0) "



Składy :
LKS: Patryk Chrabąszcz - Bartłomiej Banaś (65' Dominik Posłuszny), Krystian Bator, Andrzej Irla, Kamil Drożdżowski - Wojciech Kmieć, Tomasz Laskowski (77' Jakub Jagielski), Wojciech Laskowski, Mateusz Malec - Józef Marszałek, Marcin Marszałek.
Trener: Jarosław Piasecki

LZS: Paweł Kowal - Grzegorz Jasak, Zbigniew Ziętara, Dariusz Jasak, Wojciech Ziętara - Adam Sieradzki, Marcin Bożek, Tomasz Dynak (46' Jakub Musiał, 80' Jarosław Dynak), Krystian Broda (46' Wojciech Woliński) - Piotr Kaczor, Radosław Woliński (75' Dawid Bańdo).
Trener: Radosław Woliński

Bramki:
1:0 Józef Marszałek - 51 min
2:0 Józef Marszałek - 54 min
3:0 Tomasz Laskowski - 66 min
4:0 Józef Marszałek - 73 min
5:0 Marcin Marszałek - 78 min
6:0 Józef Marszałek - 85 min
7:0 Marcin Marszałek - 88 min


Sędziowali :
Dariusz Sobczyk (Brzesko)


Widzów: 40

Nie tak miała wyglądać inauguracja rundy wiosennej. Nasza drużyna która na jesieni zgromadziła aż 24 punkty chciała powalczyć o powiększenie tego dorobku. Do przerwy było całkiem nieźle, ale to co stało się w drugiej połowię ciężko jest zrozumieć. Mędrzechowianie w 45 minut stracili aż 7 bramek co jest rzadko spotykane nawet na tak niskich szczeblach rozgrywkowych. Taka ilość goli to 1/3 z wszystkich straconych w całej rundzie jesiennej. Ostatni raz LZS Mędrzechów w tak wysokich rozmiarach przegrał 13 lat temu - 25 kwietnia 2004 roku (1:8 z Iskrą Łęki). Wszystkie te statystyki pokazują jak słabo musiała wyglądać nasza drużyna w tym meczu, a dokładniej w jego drugiej części. Jeśli chodzi o skład to w protokole widniało aż 16 nazwisk. Zabrakło jedynie Krystiana Witaszka, Jakuba Kupca i Marcina Gubernata. Po raz pierwszy w naszym zespole zagrał Jakub Musiał który z powodu kontuzji zmuszony był opuścić jednak boisko przed końcowym gwizdkiem.

Od pierwszych minut na grząskiej i trudnej do gry murawie lepiej prezentowali się gospodarze którzy szybko próbowali otworzyć wynik. Przez kwadrans "strusie" stworzyły sobie trzy doskonałe sytuacje. Dwa razy dobrymi interwencjami popisywał się Paweł Kowal, a raz Józef Marszałek w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok słupka. Z czasem gra się wyrównała i goście zaczęli śmielej atakować. Najwięcej pod bramką miejscowych działo się po stałych fragmentach gry. W 27 minucie strzał Grzegorz Jasaka z 20 metrów zdołał wyłapać Patryk Chrabąszcz. Bramkarz LKS'u uratował swój zespół również w 38 minucie kiedy to sprytnym strzałem z pół woleja próbował zaskoczyć go Marcin Bożek. Luszowice odpowiedziały jeszcze kilkoma niezłymi akcjami ale ostatecznie do przerwy niewielka grupa zgromadzonych kibiców nie obejrzała bramek.

To co stało się z naszą drużyną po zmianie stron ciężko wytłumaczyć. Gospodarzom wystarczył prosty sposób by rozstrzelać aktualnie szósty zespół A klasy. Długa piłka na szybkich braci Marszałków z którymi nie radziła sobie wysoko ustawiona obrona, a napastnicy LKS'u regularnie wychodzili sam na sam z naszym bramkarzem. Szybkie dwie bramki strzelone przez Józefa Marszałka całkowicie podłamały nasz zespół. Kolejne trzy trafienia dołożyli Tomasz Laskowski, Marcin Marszałek i znów Józef Marszałek. Mędrzechowianie nie potrafili praktycznie nic zrobić w ofensywie. Najbliżej zdobycia bramki w tym meczu był Marcin Bożek, ale jego strzał z rzutu wolnego świetnie wybronił Patryk Chrabąszcz. Na niewiele pomogły też zmiany zrobione w szeregach mędrzechowian. Za to Luszowice systematycznie dobijały nasz LZS. Na listę strzelców znów wpisali się Józef i Marcin Marszałek. Mogło skończyć się nawet na dwu cyfrówce ale dwukrotnie ratował nas słupek, a raz poprzeczka. Kompletnie rozbici goście musieli schodzić po końcowym gwizdku z bagażem, aż 7 goli!.

W Luszowicach zawsze grało się nam ciężko ale tak sromotnie jeszcze nie przegraliśmy. Wysokie rozmiary porażki muszą podziałać na drużynę jak mega zimny prysznic. Za tydzień gramy już na własnym stadionie z silnym w tym sezonie Zalipiem. Na boisko wszyscy zawodnicy muszą wyjść zmotywowani i gotowi do walki by pokazać, że niedzielna wpadka to tylko jednorazowe nieporozumienie.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script