Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy












Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Tylko remis"
" LZS Mędrzechów - LKS Ilkowice 1:1 (1:0) "



Składy :
LZS: Paweł Kowal - Grzegorz Jasak, Dariusz Jasak, Radosław Woliński, Wojciech Ziętara - Wojciech Woliński, Tomasz Dynak, Marcin Bożek, Adam Sieradzki, Piotr Kaczor (80' Krystian Broda)- Wojciech Foszcz (70' Jarosław Dynak).
Trener: Radosław Woliński

Ilkowice: Robert Pochroń - Łukasz Kozioł, Jarosław Lechowicz, Paweł Madura, Marcin Moryl - Kamil Nalepa (65' Adrian Żołądź), Dawid Sikora, Janusz Tarchała (89' Wiktor Kaczówka), Łukasz Witek - Tomasz Woziwoda, Paweł Armatys.
Trener: Dawid Sikora

Bramki:
1:0 Paweł Kowal - 32 min (rzut karny)
1:1 Łukasz Witek - 75 min (rzut karny)
Sędziowali :
Jacek Hajduk (Żabno)
Bogusław Mecnarowski
Rafał Łoś

Widzów: 50

Po niedzielnym meczu seria naszej drużyny bez porażki na własnym stadionie wzrosła do ośmiu pojedynków. Mędrzechowianie mogli wzbogacić się o kolejne 3 punkty do ligowej tabeli ale niestety tego dnia mieli wyraźnie źle nastawione celowniki. W składzie doszło do kilku roszad w porównaniu do ostatnich meczy. Pauzującego za kartki Zbigniewa Ziętarę na stoperze zastąpił Radosław Woliński. Na skrzydle zagrał Piotr Kaczor, a w ataku 19-letni Wojciech Foszcz który po raz pierwszy w karierze wystąpił w ligowym meczu seniorów. W protokole zabrakło Jakuba Kupca, Dawida Bańdo i Jakuba Musiała. Kilka minut rozegrał natomiast wracający po kontuzji Krystian Broda.

Dość niespodziewanie od początku do ataku ruszyła ostatnia drużyna w tabeli. W ciągu 10 minut gry Ilkowice stworzyły sobie trzy całkiem niezłe szansę do zdobycia gola. Najbliżej tego był jeden z pomocników po którego strzale piłka otarła się o słupek. W 12 minucie napastnik gości wyszedł też sam na sam z Pawłem Kowalem ale pechowo skiksował. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić Mędrzechowianie którzy na bardzo dobrze przygotowanej płycie boiska starali się konstruować ataki pozycyjne. Po kwadransie gry uderzał Wojciech Foszcz ale wprost w ręce Roberta Pochronia. W 20 minucie po zamieszaniu w polu karnym przed wyśmienitą okazją stanął Radosław Woliński. Nasz obrońca fatalnie spudłował posyłając piłkę stojącą tuż przed linią bramkową prosto w poprzeczkę. W 29 minucie znów zamieszanie po rzucie rożnym. Ostatecznie piłkę przejmuje najlepszy dziś w naszych szeregach na boisku Wojciech Woliński który naciskany przez obrońców wywraca się w polu karnym, a sędzia Jacek Hajduk po raz pierwszy w tym dniu wskazuje 'na wapno'. Do piłki ustawionej na 11 metrze podchodzi - bramkarz Paweł Kowal który pewnym strzałem otwiera wynik meczu. Chwile potem przed doskonałą szansą na podwyższenie wyniku staje Wojciech Foszcz który nie zdołał jednak zamknąć centro-strzału Adama Sieradzkiego. Tuż przed przerwą mijającego się z piłką golkipera LKS'u mógł głową pokonać jeszcze Radosław Woliński ale przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Do przerwy skromne prowadzenie miejscowych.

Po zmianie stron Mędrzechowianie jeszcze bardziej zdominowali przyjezdnych. Przez pół godziny gry stworzyli sobie kilka wyśmienitych szans na podwyższenie wyniku który najprawdopodobniej 'zabiłby' ten mecz. Zimnej krwi w kluczowych momentach brakowało Marcinowi Bożkowi który trzykrotnie po składnych akcjach nie potrafił skierować futbolówki do siatki. Goście z Ilkowic poczuli, że mogą w końcówce coś zdziałać i w 75 minucie doprowadzili do wyrównania. W polu karnym Piotr Kaczor rzekomo przewracał napastnika LKS'u. Mimo protestów naszej drużyny arbiter po raz drugi odgwizduje dzisiaj rzut karny. Łukasz Witek uderza w środek bramki i Paweł Kowal musi wyciągać piłkę z siatki. W ostatnich minutach na boisku wyraźnie zrobiło się więcej miejsca co próbowali wykorzystać zarówno jedni jak i drudzy. Dla nas przed najlepszą okazją do ponownego prowadzenia stanął Adam Sieradzki który zamiast podawać do lepiej ustawionego Jarosława Dynaka oddał strzał z którym poradził sobie Robert Pochroń. Mimo dużej przewagi w tym spotkaniu mogliśmy go nawet przegrać. Trzy punkty swojej drużynie był w stanie zapewnić Paweł Armatys. Dwukrotnie w bardzo dobrych sytuacjach nie trafił on na nasze szczęscie w światło bramki. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.

Patrząc na przebieg meczu z remisu dużo bardziej powinni być zadowoleni gracze Ilkowic którzy cały czas walczą o utrzymanie w A klasie. Gdyby w szeregach LZS'u nie szwankowała tak skuteczność pewnie wygralibyśmy ten pojedynek kilkoma bramkami co pozwoliłoby zbliżyć się do uciekającej czołówki. W weekend majowy czekają nas dwa wyjazdy. Najpierw do Konar, a później Dąbrowy Tarnowskiej.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script