Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy














Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Wicelider"
" LZS Mędrzechów - LKS Nowa Jastrząbka 1:1 (1:1) "



Składy :
LZS: Paweł Kowal - Grzegorz Zapała, Radosław Woliński, Dariusz Jasak, Wojciech Ziętara - Piotr Łabuz, Tomasz Tabor, Marcin Bożek, Piotr Kaczor (77' Konrad Czupryna) - Mateusz Marzec (89' Tomasz Kosidło), Krzysztof Rojowski (46' Kamil Filipski).
Trener: Radosław Woliński

LKS: Norbert Golema - Sławomir Tomala (25' Andrzej Baruch), Robert Tomala, Dawid Kawa, Marcin Baruch - Daniel Kiełbasa, Dominik Rzepka, Kamil Wierzba, Hubert Hłopek - Piotr Wielgus (75' Bartłomiej Skoczylas), Rafał Kozioł.
Trener: Grzegorz Zygadło

Bramki:
1:0 Krzysztof Rojowski - 29 min
1:1 Kamil Wierzba - 33 min


Sędziowali :
Arkadiusz Gwóźdź (Żabno)
Tomasz Wnęk
Mateusz Skowron

Widzów: 70

Po wysokiej derbowej porażce mędrzechowianie skazywani byli na pożarcie w pojedynku z Nową Jastrząbką. Przyjechała bowiem drużyna wicelidera tabeli która strzeliła rywalom w tym sezonie już 94 bramki (zdecydowanie najwięcej w lidze). Na dodatek w swoich szeregach mają oni lidera klasyfikacji strzelców czyli Rafała Kozioła (27 goli). Co ciekawe sam Kozioł trafił dotychczas o 3 gole mniej niż cała nasza drużyna w 21 spotkaniach... Wszystkie atuty były po stronie gości którzy nie spodziewali się jednak, że napotkają na tak broniących mędrzechowian. Prawdziwym bohaterem meczu okazał się być nasz bramkarz Paweł Kowal który zamurował w sobotę bramkę LZS'u. Przyjezdni tego spotkania nie wygrali na własne życzenie bo przez 95 minut z około 10-ciu wyśmienitych okazji wykorzystali tylko jedną i to dość szczęśliwie. W składzie Mędrzechowa 14 graczy, zabrakło jeszcze kilku zawodników.

Od początku goście ruszyli do szturmowania "świątyni" strzeżonej przez Pawła Kowala. Wybiegani skrzydłowi wraz z napastnikami regularnie gościli w naszym polu karnym ale między słupkami dwoił się i troił nasz golkiper, a gdy np. Rafałowi Koziołowi zostało już skierować piłkę do pustej bramki to nawet w nią nie trafił. W 22 minucie pierwsza groźna akcja gospodarzy ale Piotr Kaczor nie potrafił jej wykorzystać. Chwile potem kontrowersja. Marcin Bożek obraca się w polu karnym i zostaje faulowany przez defensora ale gwizdek sędziego milczy. Po upływie pół godziny gry stało się to czego mało kto się spodziewał. Kontra mędrzechowian, Mateusz Marzec podaje do Krzysztofa Rojowskiego, a nasz napastnik przebiega około 40 metrów i cały swój sprint z piłką kończy celnym strzałem obok Norberta Golema - 1:0. Goście są w szoku bo zamiast prowadzić spokojnie z 3:0 przegrywają w tym momencie ten mecz. Na szczęście dla nich szybko udaje się im wyrównać i to po dość szczęśliwym golu kiedy to Kamil Wierzba z kilku metrów umieszcza futbolówkę w siatce po rękach Pawła Kowala. Nowa Jastrząbka do przerwy mogła/powinna prowadzić ale jeszcze z linii bramkowej dwukrotnie piłkę wybijał Radosław Woliński, a raz robił to Wojciech Ziętara.

Chyba każdy będący na tym meczu podejrzewał, że worek z bramkami w drugiej połowię w końcu się rozwiążę i przyjezdni spokojnie zgarnął sobie 3 punkty. Tym bardziej, że z powodu kontuzji boisko musiał opuścić robiący najwięcej zamieszania w ofensywie Krzysztof Rojowski. Mędrzechowianie cofnięci, czekający na graczy wicelidera którzy nadal robili swoje - czyli pudłowali lub oddawali strzały z którymi radził sobie Paweł Kowal. W 70 minucie doszło do dość kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym gości. Piotr Kaczor został uderzony bez piłki przez bramkarza LKS'u. Arbiter główny nie dopatrzył się jednak przewinienia i nakazał grać dalej. Ostatni kwadrans gry to już prawdziwa "obrona Częstochowy". Przyjezdni nadal fatalnie pudłują, nawet w sytuacjach sam na sam. Sędzia doliczył aż 5 minut i właśnie w tym doliczonym czasie jak to często w takich meczach bywa to mędrzechowianie mogli zadać ostateczny cios ale Piotr Łabuz nie zdołał oddać celnego strzału. Ostatecznie podział punktów w Mędrzechowie.

Naszym graczom którzy włożyli w to spotkanie mnóstwo sił należał się ten punkt. Rywale z Nowej Jastrząbki mogą mieć pretensje tylko sami do siebie bo nie dość, że zlekceważyli nasz zespół to jeszcze pudłowali wiele razy w 100% sytuacjach. Kolejny ligowy mecz już w czwartek na wyjeździe z Radłovią II która w tabeli na koncie ma tyle samo punktów co LZS.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script