Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy














Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Znów bez punktów"
" LZS Mędrzechów - Strażak Karsy 2:4 (1:1) "



Składy :
LZS: Paweł Kowal - Radosław Woliński, Zbigniew Ziętara, Dariusz Jasak (80' Wojciech Ziętara) Grzegorz Zapała (87' Konrad Czupryna) - Kamil Filipski (55' Wojciech Garbarz) Tomasz Tabor, Marcin Bożek, Piotr Łabuz - Mateusz Marzec (46' Wojciech Foszcz), Krzysztof Rojowski.
Trener: Radosław Woliński

Strażak: Maciej Socha - Kamil Baran, Łukasz Woźniak (85' Kamil Grabiec), Paweł Woźniak, Kamil Poniewierski (70' Dominik Chlastawa) - Nikodem Świętek, Adrian Kasztelewicz, Krzysztof Bigos, Dominik Domagała (65' Michał Kułaga) - Michał Gała, Damian Gnat.
Trener: Adrian Kasztelewicz

Bramki:
1:0 Kamil Filipski - 20 min
1:1 Michał Gała - 23 min
1:2 Damian Gnat - 73 min
2:2 Marcin Bożek - 75 min (rzut karny)
2:3 Michał Gała - 87 min
2:4 Zbigniew Ziętara (sam) - 90 min


Sędziowali :
Paweł Fido (Brzesko)
Mateusz Skowron
Mateusz Spinda

Widzów: 60

Strażak Karsy to zespół który po jesiennych zmaganiach znajdował się w strefie spadkowej. W zimie do drużyny tej udało się sprowadzić kilku zawodników i na wiosnę jest to już regularnie punktująca ekipa. Mimo to, mędrzechowianie liczyli na przynajmniej remis w starciu ze Strażakiem. Kadrowo wyglądaliśmy najlepiej w tym sezonie. Zabrakło jeszcze kilku graczy ale na papierze LZS prezentował się całkiem dobrze.

I już początkowe minuty pokazały, że będzie to wyrównany pojedynek. W 15 minucie zamieszanie w naszym polu karnym i Paweł Kowal dwa razy instynktownie broni strzały gości. W 20 minucie z prawej strony boiska Marcin Bożek z rzutu wolnego wrzuca piłkę w pole karne gdzie najlepiej odnajduje się Kamil Filipski pokonując strzałem głową Macieja Sochę - 1:0. Gospodarze nie cieszyli się jednak zbyt długo z prowadzenia. Trzy minuty później kontra Strażaka i Michał Gała płaskim strzałem doprowadza do wyrównania. Do przerwy wyrównane widowisko i zasłużony remis.

W drugiej połowię działo się już trochę więcej. To Karsy z minuty na minutę wyglądały lepiej i przede wszystkim stwarzały sobie bardzo dobre okazje strzeleckie. Goście grali prostymi sposobami wrzucając piłki za naszą linie obronną. Przynosiło to zamierzone efekty. Pierwsze ostrzeżenie w 64 minucie kiedy to Damian Gnat znalazł się w sytuacji sam na sam, położył już na ziemi Pawła Kowala i oddał strzał do pustej bramki ale futbolówkę z linii zdołał wybić Radosław Woliński. W 73 minucie podobna sytuacja i znów w roli głównej Damian Gnat który daje prowadzenie przyjezdnym - 1:2. Mędrzechowianie nie poddali się i 120 sekund później wyrównali. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, a piłkę ręką w polu karnym zagrywa Paweł Woźniak. Z 11 metrów nie myli się Marcin Bożek pewnie trafiając do siatki - 2:2. Znów jest więc remis i około kwadrans do zakończenia spotkania. W końcówce widać było, że to Strażakowi bardziej zależy na wygranej. W 87 minucie Michał Gała po raz kolejny ucieka naszym defensorom, mija bramkarza i kieruje piłkę do pustej bramki wprawiając swój zespół w euforie. Tuż przed końcem meczu jeszcze jedna akcja gości po której Zbigniew Ziętara pechowo sam pakuje futbolówkę do własnej bramki ustalając wynik spotkania na 2:4.

Niedosyt po środowym pojedynku. Mędrzechowianie nie utrzymali choćby remisu który dałby im ważny punkt i nadal są w bardzo ciężkiej sytuacji. Kolejny mecz o życie w niedzielę w Pawęzowie.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script