Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy












Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Gra do końca opłaca się!."
" LZS Mędrzechów - LUKS Zalipie 2:1 (0:0) "



Składy :
LZS: Paweł Kowal - Grzegorz Jasak, Michał Sieradzki, Zbigniew Ziętara, Wojciech Ziętara (82' Maciej Socha) - Dawid Bańdo , Wojciech Woliński, Marcin Bożek, Jakub Kupiec - Piotr Kaczor (75' Tomasz Sobczyk), Radosław Woliński.
Trener: Radosław Woliński

LUKS: Mateusz Dymon - Dawid Stec, Dariusz Misiaszek, Mariusz Szczygieł (25' Paweł Lizak), Patryk Kiełbasa - Krzysztof Smoła, Marcin Pieroń, Mateusz Kaczówka (63' Kamil Baran), Mariusz Piątek - Wojciech Lizak, Piotr Golonka.
Trener: Bartłomiej Janeczek

Bramki:
1:0 Piotr Kaczor - 53 min
1:1 Kamil Baran - 86 min
2:1 Maciecj Socha - 90+2


Sędziowali :
Dawid Kogut (Żabno)
Paweł Loś
Sebastian Kieć

Widzów: 100

W sobotę na stadionie w Mędrzechowie pojawiła się bardzo mocna w tym sezonie drużyna Zalipia. Gospodarze postawili się rywalom i od początku oglądaliśmy zacięty, twardy mecz. Jeśli chodzi o braki personalne to w obu zespołach oprócz kilku graczy nie zobaczyliśmy też najlepszych snajperów. U gości pauzującego za kartki Grzegorza Kaczówki (12 bramek), w drużynie LZS'u kontuzjowanego Adama Sieradzkiego (14 bramek).

Od razu po pierwszym gwizdku sędziego spora grupa kibiców oglądała twardy mecz. Zarówno jedni, jak i drudzy nie odpuszczali i sędzia zmuszony był bardzo często przerywać grę. Jeśli chodzi o klarowne sytuacje pod bramkowe to nie było ich zbyt wiele. Pierwsi za atakowali goście, a konkretnie Wojciech Lizak którego strzał bardzo dobrze obronił Paweł Kowal, a dobitkę w ostatniej chwili zablokował Zbigniew Ziętara. W 27 minucie to my mogliśmy objąć prowadzenie. Grający w tym meczu na ataku Radosław Woliński zgrywał głową futbolówkę do Piotra Kaczora który uciekł obrońcy i w sytuacji sam na sam uderzył tylko prosto w Mateusza Dymona. Niewykorzystana szansa mogła zemścić się bardzo szybko bo 5 minut później, jednak będący pod drugą bramką Wojciech Lizak w podobnych okolicznościach uderzył mocno w spojenie słupka z poprzeczką. Do przerwy wiele emocji ale wynik bezbramkowy.

Na drugą połowę Zalipie wyszło jeszcze bardziej zmotywowane ale to mędrzechowianie otworzyli worek z golami. Z własnego pola karnego piłkę wybijał Zbigniew Ziętara. Fatalny błąd popełnia jeden z obrońców który macha się, a Piotr Kaczor sprytnie mija bramkarza i w ciężkiej sytuacji umieszcza futbolówkę lewą nogą w bramce. Od tego momentu nasz zespół cofa się oddając zdecydowanie inicjatywę gościom. Po godzinie gry doszło do nieprzyjemnego zdarzenia kiedy to Mateusz Kaczówka zderzył się w powietrzu z Radosławem Wolińskim. Oboje doznali rozcięcia skóry na głowach, w przypadku tego pierwszego konieczny był przyjazd karetki pogotowia, natomiast kapitan LZS'u pozostał na placu gry grając z opatrunkiem. W 67 minucie uratował nas Paweł Kowal który wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem LUKS'u. W 70 i 74 minutach mieliśmy bardzo dobre okazje do podwyższenia wyniku. Najpierw po rzucie rożnym strzał Wojciecha Ziętary lecący do bramki zdołał zblokować obrońca. Chwile potem po pięknej kontrze Dawid Bańdo wystawił piłkę Piotrowi Kaczorowi, a ten w idealnej sytuacji wybrał najgorzej jak mógł bo piłka trafiła w jednego z defensorów. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 86 minucie. Dążący do wyrównania goście dopięli swego po akcji Wojciecha Lizaka który zagrywał w pole karne, a Kamil Baran dopełnił tylko formalności. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem w doliczonym czasie gry udało się jeszcze raz 'ukąsić' przyjezdnych. Bohaterem meczu został Maciej Socha, wprowadzony z ławki przez Sylwestra Kowala zastępującego Andrzeja Wolińskiego (miał wtedy mecz w tenisa stołowego). Obrońca LZS'u powędrował w pole karne na rzut rożny po którym głową uderzył futbolówkę w poprzeczkę. To jednak nie był koniec tej akcji bo Wojciech Woliński zagrał do Radosława Wolińskiego ten będąc blokowany wypatrzył jeszcze Sochę który z 10 metrów umieścił piłkę przy słupku doprowadzając cały 'obóz' miejscowych do euforii. Mędrzechowianie nie dali już sobie odebrać tego zwycięstwa i znów w dramatycznych okolicznościach zgarnęli komplet punktów.

Podobnie jak w meczu z Victorią Szarwark tak i teraz znów opłaciło się ambitnie grać do końca. Po naprawdę bardzo ciężkim meczu zdobywamy cenne punkty które pozwalają nam utrzymać kontakt z czołówką tabeli.

Na koniec trzeba napisać kilka słów o według wielu obserwatorów skandalicznie zachowujących się kibicach Zalipia. Przyjechali oni na nasz stadion w około 50 osób i przez cały mecz wulgarnie i chamsko odzywali się do sędziów oraz miejscowych piłkarzy i kibiców. Wiadomo, nerwy robią swoje, każdy sympatyk swojego klubu chciałby żeby jego zespół wygrywał ale to co wyprawiali tego dnia kibice gości nie ma nic wspólnego z kulturalnym dopingiem. Ludzie odpowiedzialni za takie zachowanie powinni ponosić odpowiednie konsekwencje.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script