Menu Główne
Strona główna
Galeria
Klipy Wideo
Forum
Kontakt
Klub
Zarząd

Reklamy












Gości Online



Ogółem odwiedzin



Wiecej newsu
"Fatalna skuteczność i druga porażka"
" Unia Niedomice - LZS Mędrzechów 5:1 (2:1) "



Składy :
Unia: Maciej Pochroń - Konrad Bajorek, Michał Bogacz, Marek Świerczek (30' Bartłomiej Lompczyk), Arkadiusz Chodoła - Krzysztof Dyja, Adrian Kasztelewicz, Łukasz Pietraszewski (78' Michał Rychlik) Przemysław Wróbel - Dominik Załęski, Michał Ptasznik.
Trener: Michał Bogacz

LZS: Paweł Kowal - Wojciech Ziętara, Zbigniew Ziętara, Dariusz Jasak, Grzegorz Jasak (73' Krystian Broda) - Wojciech Woliński, Radosław Woliński (73' Jakub Kupiec), Marcin Bożek, Krystian Witaszek - Piotr Kaczor (78' Tomasz Dynak), Jarosław Dynak (55' Adam Sieradzki).
Trener: Radosław Woliński

Bramki:
1:0 Michał Ptasznik - 3 min
1:1 Marcin Bożek - 20 min
2:1 Adrian Kasztelewicz - 29 min
3:1 Dominik Załęski - 46 min
4:1 Łukasz Pietraszewski - 70 min
5:1 Adrian Kasztelewicz - 77 min


Sędziowali :
Arbitrzy z Tarnowa

Widzów: 70


W sobotnie popołudnie doszło do pojedynku dwóch drużyn sąsiadujących ze sobą w tabeli. Przez 90 minut wiele działo się na murawie. Wynik jest bardzo mylący bo mecz był wyrównany i mógł zakończyć się całkiem innym rezultatem. Jeśli chodzi o skład LZS'u to doszło w nim do jednej zmiany. W bramce zamiast Łukasza Ziętary stanął Paweł Kowal który ostatnio bronił 6 Czerwca w meczu jeszcze poprzedniego sezonu z Brzozą Brzezówka.

Świetnie spotkanie rozpoczęła Unia która już w 3 minucie wyszła na prowadzenie. Po wyrzucie z autu piłkę przejął niekryty Łukasz Pietraszewski który idealnie zagrał do Michała Ptasznika, a ten strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik. Chwile potem przed utratą drugiego gola uratowała nas poprzeczka. Po dobrym początku Niedomic z czasem na boisku do głosu zaczęli dochodzić mędrzechowianie. W 20 minucie tuż przed polem karnym nieprzepisowo zatrzymywany był Jarosław Dynak. Precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko popisał się Marcin Bożek i mieliśmy remis. Minęło pół godziny gry i znów na prowadzenie wyszedł spadkowicz z okręgówki. Tym razem nasza obrona została rozklepana przez miejscowych, a całą akcję strzałem do pustej bramki z kilku metrów sfinalizował Adrian Kasztelewicz. Bardzo szybko mogli, a nawet powinni odpowiedzieć przyjezdni. W przeciągu 5 minut po indywidualnych szarżach Wojciecha Wolińskiego gospodarze dwukrotnie faulowali naszego skrzydłowego w polu karnym. Niestety świetnych okazji nie potrafili wykorzystać gracze LZS'u. Najpierw Radosław Woliński przestrzelił nad spojeniem słupka z poprzeczką, a chwile potem uderzenie z 11 metrów Marcina Bożka nogami zdołał wybić Maciej Pochroń. Na własne życzenie schodzimy do przerwy przy niekorzystnym rezultacie.

Druga połowa to nadal nieskuteczna gra mędrzechowian i zupełnie odmienna dyspozycja Unii. Kilkadziesiąt sekund po zmianie stron fenomenalną akcją popisują się gospodarze. Wymieniają oni osiem podań i Dominik Załęski idealną w rzutkę kończy strzałem głową - 3:1. Tak szybko stracona bramka podcięła skrzydła naszej drużynie która jednak stwarzała sobie kolejne sytuacje. Sam wprowadzony na boisko Adam Sieradzki miał dwie 100% szansę które powinien zamienić na gole. Najpierw nie trafił jednak w bramkę, a chwile potem przegrał pojedynek z Maciejem Pochroniem. W 68 minucie przed równie doskonałą próbą stanął Krystian Witaszek, lecz i jemu zabrakło postawienia kropki nad i. Mędrzechowianie z czasem co raz bardziej się otwierali co regularnie wykorzystywała Unia dochodząc do świetnych okazji. W 70 i 77 minucie po zagraniach między obrońców sytuacje sam na sam z Pawłem Kowalem wykorzystali Łukasz Pietraszewski i Adrian Kasztelewicz. Podobnego gola mógł zdobyć jeszcze Dominik Załęski ale nasz bramkarz okazał się tym razem lepszy. W 85 minucie w polu karnym próbowali strzelać Adam Sieradzki i Jakub Kupiec ale futbolówka najpierw trafiła w golkipera, a potem w poprzeczkę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 5:1.

Fatalnie nasi zawodnicy mięli w sobotę ustawione celowniki i dlatego wracają z Niedomic z aż tak dużym bagażem bramek. Jeśli nie wykorzystuje się tak dobrych okazji to nie ma co myśleć o korzystnym rezultacie. Tego dnia futbolówka nie chciała niestety wpadać do siatki Unii. W kolejnym spotkaniu na własnym stadionie zagramy ze Strażakiem Karsy z którym na tak słabą dyspozycję w ofensywie nie można już sobie pozwolić.

Seniorzy
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy/Asysty
Puchar Polski

Trampkarze
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Młodziki
Kadra
Tabela
Terminarz
Strzelcy

Orliki
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Dziewczyny
Kadra
Wyniki
Strzelcy

Tenis Stołowy
Newsy
Kadra
Tabela 3 Liga
Wyniki 3 Liga
Tabela 5 Liga
Wyniki 5 liga
Tabela 4 Liga 014


Design by TSH , CSS script